O mnie

Pisanie zazwyczaj przychodzi mi łatwiej niż mówienie, dlatego powstanie "Europa Bistro" było – jak mawiają matematycy  naturalną konsekwencją tego faktu. Swoją drogą, dość często pozwalam sobie formułować myśli jak matematyk, co według mnie jest największą osobistą korzyścią płynącą ze studiowania nauk ścisłych.

Moją odwieczną przypadłością jest chroniczna nieumiejętność przebywania zbyt długo w jednym miejscu. Jeśli co najmniej raz na kilka tygodni choć na moment nie zmienię widoku za oknem, "dostaję wysypki". Sądzę, że stoi za tym jakiś quasi-narkotyczny głód  nowych miejsc, nowych ludzi i nowych wrażeń. 

Szczęśliwym zrządzeniem losu nasz kraj leży w samym sercu Europy, co idealnie wprost sprzyja eksplorowaniu tego niezmiernie fascynującego kontynentu. I jak tu nie ulec pokusie podróżowania?

Skoro zdecydowałem się pisać, chcę pisać o Europie. Po swojemu. Nie sądzę jednak, by interesowały Cię "moje Niemcy", "mój Paryż" czy nawet "mój warzywniak na Powstańców Śląskich". Do Niemiec masz pewnie niedaleko, do Paryża polecisz tanimi liniami, a warzywniaka na Powstańców niedługo i tak wykończą markety.

Zamiast tego zaserwuję Ci "coś na ząb". Pięknoduchy powiedzą  garść miniatur, może nawet impresji. Ja wolę skojarzenie kulinarne. W końcu prowadzę bistro.